Święci
Rozdzieram całun nocy
spod jego strzępów
wypełzają
ci bardziej
i ci mniej święci
Ich oczodoły pełne
pogardy
bezzębne czeluście szczęk
cedzą z ironią
I co ty mała
wiesz o życiu?
spod jego strzępów
wypełzają
ci bardziej
i ci mniej święci
Ich oczodoły pełne
pogardy
bezzębne czeluście szczęk
cedzą z ironią
I co ty mała
wiesz o życiu?

My rating
My rating