jesienne obłoki nad przepaścią

5.0/5 | 2


słońce zatacza koło
liście spadają do dołu
czasem ptaki krążą nad starą stodołą
unoszę dłonie by dotknąć nieba
dotykam martwej jabłoni

w głowie myśli obłoki
zasypiają przy obiedzie
zasłaniam twarz dłońmi
przystaję z rozważaniem

brzydota ma amatora
niewdzięcznie uśmiecham się
co za szczęście gdy mnie ubędzie

jesień nad przepaścią puszcza obłoki
blade od westchnień
rozpuszczam się w eterze
w białej przestrzeni



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: