Tych włosów... | version: 4.03.2015 11:40
rozpościerających się
na twarzy wieczorem
i z samego rana
tęsknie
ich zapachu
za czym pałam
w świetle księżyca
włosów Twoich
płowy len
lśnił mocniej
niż pokój świec
czego nie widziałem
już tyle
gdy przysłaniając świat
kasztanem złotym
więcej rudego
było brak
pasemek pełny smak
cieszył oczy
barwił czas
ten chaos słodki
kocham
wiesz?
na twarzy wieczorem
i z samego rana
tęsknie
ich zapachu
za czym pałam
w świetle księżyca
włosów Twoich
płowy len
lśnił mocniej
niż pokój świec
czego nie widziałem
już tyle
gdy przysłaniając świat
kasztanem złotym
więcej rudego
było brak
pasemek pełny smak
cieszył oczy
barwił czas
ten chaos słodki
kocham
wiesz?
Poem versions
- 4.03.2015 11:45
- 4.03.2015 11:40

@ Arkadio
jedyne co się może zmarnować to niedopite wino:praz jeszcze za dedykację...aj
dziękuję
popijając wino;)
LU;*
@ TiAmo
już ja znajdę sposóbby się nic nie zmarnowało..
Aishiteru..
@ Arkadio
a popołudnia??No dobra...jakoś je zagospodarujemy;)
@ TiAmo
zawsze wieczoremi zawsze z rana.. :)))))
My rating
...
Krzywdę za tak cudny wiersz??Nie ma szans!
Za to więcej "słodkiego chaosu" mogę obiecać;)
dziękuję;***
My rating
My rating
My rating
My rating