Szkoda ryby | version: 23.12.2013 08:03

5.0/5 | 7


był w markecie na zakupach
w takiej wielkiej znanej sieci
myślał o zimowych butach
i prezentach dla swych dzieci

w tym molochu gwar i wrzawa
ludzie chodzą jak w amoku
lecz zakupy nie zabawa
trudno tu o święty spokój

wcisnęli mu to i tamto
trudno się promocji oprzeć
jakiś krem i tani szampon
takie chwyty mu nie obce

lecz to jeszcze nic dopiero
śmieszne co się stało potem
biegnie jakiś pan z siekierą
za nim drugi z ciężkim młotem

chce rozprawić z biednym karpiem
by go zrobić w galarecie
śmiechu kupa takie starcie
zaistniało w tym markecie

wrócił więc natchniony miło
zajściem tym tak rozbawiony
zamiast z karpiem z rybą piłą
niespodziankę ma dla żony

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
23.12.2013,  bezecnik

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
23.12.2013,  A.L.