zakazana miłość | version: 16.03.2011 21:13

author: Marta Kijańska
5.0/5 | 11


Gdy ciało zachłanne pochylisz nade mną,
gdy całą mnie sobą ogarniesz,
spadnę gdzieś na dno, w noc czarną i ciemną
ty – razem ze mną tam spadniesz.

Gdy mnie miarowo kołyszesz, zagarniasz,
cała już niknę pod tobą,
palącym ogniem jest ta męczarnia.
Jestem płomieniem – nie sobą.

Palisz mi uda, brzuch, piersi, ciało,
każdy twój dotyk jest blizną.
Chcę ciągle więcej, ciągle mi mało,
słodką ten ogień trucizną.

W rozkołysaniu tym, w rozpaleniu,
mogłabym trwać do wieczności.
Lecz nie ma miejsca w świata istnieniu
dla zakazanej miłości.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
12.01.2016,  wroc

My rating

My rating:  

Moja ocena

tylko jedno pytanie bo przesłanie niejednoznaczne
wiersz jest pro czy anty erotyczny?
My rating:  
20.03.2011,  LilaNocna

@Woj

tylko?
myślałam, że aż...

ja mam bardzo piękny uśmiech, do cholery.

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
17.03.2011,  kate

@Woj

Panie Woj :) ...

@wiatr-w-oczy

ależ one zupełnie zupełnie nie w tym kierunku. zupełnie nie w tym.

Moja ocena

kolce, widzę, wystrzelone:)
My rating:  

My rating

My rating:  
16.03.2011,  Kajotka

Moja ocena

:) ślicznie
My rating:  

My rating

My rating:  
16.03.2011,  renee