zakazana miłość | version: 16.03.2011 21:13
Gdy ciało zachłanne pochylisz nade mną,
gdy całą mnie sobą ogarniesz,
spadnę gdzieś na dno, w noc czarną i ciemną
ty – razem ze mną tam spadniesz.
Gdy mnie miarowo kołyszesz, zagarniasz,
cała już niknę pod tobą,
palącym ogniem jest ta męczarnia.
Jestem płomieniem – nie sobą.
Palisz mi uda, brzuch, piersi, ciało,
każdy twój dotyk jest blizną.
Chcę ciągle więcej, ciągle mi mało,
słodką ten ogień trucizną.
W rozkołysaniu tym, w rozpaleniu,
mogłabym trwać do wieczności.
Lecz nie ma miejsca w świata istnieniu
dla zakazanej miłości.
gdy całą mnie sobą ogarniesz,
spadnę gdzieś na dno, w noc czarną i ciemną
ty – razem ze mną tam spadniesz.
Gdy mnie miarowo kołyszesz, zagarniasz,
cała już niknę pod tobą,
palącym ogniem jest ta męczarnia.
Jestem płomieniem – nie sobą.
Palisz mi uda, brzuch, piersi, ciało,
każdy twój dotyk jest blizną.
Chcę ciągle więcej, ciągle mi mało,
słodką ten ogień trucizną.
W rozkołysaniu tym, w rozpaleniu,
mogłabym trwać do wieczności.
Lecz nie ma miejsca w świata istnieniu
dla zakazanej miłości.
Poem versions
- 16.05.2011 09:14
- 16.03.2011 21:13

My rating
My rating
Moja ocena
tylko jedno pytanie bo przesłanie niejednoznacznewiersz jest pro czy anty erotyczny?
@Woj
tylko?myślałam, że aż...
ja mam bardzo piękny uśmiech, do cholery.
My rating
My rating
@Woj
Panie Woj :) ...@wiatr-w-oczy
ależ one zupełnie zupełnie nie w tym kierunku. zupełnie nie w tym.Moja ocena
kolce, widzę, wystrzelone:)My rating
Moja ocena
:) ślicznieMy rating