Nie mam parasola | version: 6.11.2012 15:09
Teraz już będę
jeszcze bardziej marzył
bo księżyc już w powietrzu
przenosi uliczki drewniane
aby w taki sposób
ułatwić mi spacer
Niebo fioletowe
i ziemia w okularach
we wzajemnych oskarżeniach
bawią na tym świecie
lecz na moje pytania
tylko milczą
Trzymam rękę
na czole ducha
siedząc w rogu
gdy duch kładzie rękę
żągluję myślami
w cyrku kolorowym
Tak samotne
nieprawdy
tak samotne
prawdy
w życiu tak pięknym
w życiu tak bezużytecznym
A płatki śniegu
leżace na jej piersiach
nie znikają
tylko dlatego
że nie mam parasola
i że świeci słońce
jeszcze bardziej marzył
bo księżyc już w powietrzu
przenosi uliczki drewniane
aby w taki sposób
ułatwić mi spacer
Niebo fioletowe
i ziemia w okularach
we wzajemnych oskarżeniach
bawią na tym świecie
lecz na moje pytania
tylko milczą
Trzymam rękę
na czole ducha
siedząc w rogu
gdy duch kładzie rękę
żągluję myślami
w cyrku kolorowym
Tak samotne
nieprawdy
tak samotne
prawdy
w życiu tak pięknym
w życiu tak bezużytecznym
A płatki śniegu
leżace na jej piersiach
nie znikają
tylko dlatego
że nie mam parasola
i że świeci słońce
Poem versions
- 13.04.2013 14:31
- 6.11.2012 15:09

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Śmieszek
Absolutnie się z toba zgadzam...ot niechlujność... ha! ha! ha!. Dziękuję za wyłapanie tak ewidentnego błędu.Pozdrawiam cię serdecznie Svenn
Moja ocena
jedynie "żongler" raczej "żongluje"My rating
My rating