Moją wolą jest | version: 23.04.2024 04:33

5.0/5 | 2


Tańczyłem na wysokości snu,
który nie był przyjemny.
Budowałem zamek z kości,
które nie pochodziły od człowieka.

Kradłem chwile pewności
i chwile wachania - zapomnieniu,
by wznieść ręce w górę, kiedy
to: Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem!

Dziś czeka mnie wymiana ognia
z lodem wczesnego przymrozku,
śpię na walizach, tylko w drodze

mając stałe priorytety.
I wolę jedno życie z tobą, niż
samotność przez wszystkie ery tego świata.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating: