................... | version: 25.11.2015 20:12
Dlaczego mi przyszło o śmierci znów myśleć
Gdy tak swobodnie wśród ciepłych fal
Uniosłam się w górę, by zaraz znów opaść
I zalać się mułem z suszonych kłamstw
Beztrosko falując, dążyłam ku słońcu
Mając za sobą bezbarwność lat
Gdy nagle z mych skrzydeł zostały wspomnienia
Jak cisza po burzy nim wróci wiatr
Ile jeszcze połknę śmieci
Ile razy wpadnę w ściek
Nim odnajdę swoje miejsce
Czy w ogóle takie jest
W kieszeni nosiłam amulet pamięci
By w nim zapisać obrazy z chmur
Ktoś sięgnął po niego i zamknął mi oczy
Nie dając mi szansy na zmianę ról
Nie mogąc oddychać, umieram niedbale
Wiedząc już wszystko i wątpiąc w swój byt
Tak wiele możemy, lecz zamiast falować
Kradniemy drugiemu, by nie miał nic
Gdy tak swobodnie wśród ciepłych fal
Uniosłam się w górę, by zaraz znów opaść
I zalać się mułem z suszonych kłamstw
Beztrosko falując, dążyłam ku słońcu
Mając za sobą bezbarwność lat
Gdy nagle z mych skrzydeł zostały wspomnienia
Jak cisza po burzy nim wróci wiatr
Ile jeszcze połknę śmieci
Ile razy wpadnę w ściek
Nim odnajdę swoje miejsce
Czy w ogóle takie jest
W kieszeni nosiłam amulet pamięci
By w nim zapisać obrazy z chmur
Ktoś sięgnął po niego i zamknął mi oczy
Nie dając mi szansy na zmianę ról
Nie mogąc oddychać, umieram niedbale
Wiedząc już wszystko i wątpiąc w swój byt
Tak wiele możemy, lecz zamiast falować
Kradniemy drugiemu, by nie miał nic
Poem versions
- 2.03.2024 11:53
- 25.11.2015 20:12

My rating
My rating
My rating