Miasto aniołów | version: 7.01.2019 23:29
nie dam się
nie dam
powtarza w myślach jak mantrę
ta piosenka
choć wbija się ryfami jak paznokciami w drżącą skórę
jej nie złamie
ta ulica krzycząca neonami
te ślady
ich ślady
pojawiają się jak promienie ultrafioletowe
leje jak z cebra
jakby ktoś dzielił z nią ten ból
przeskakuje po kałużach
coraz szybciej i szybciej
aż brak jej tchu
nie dam się
nie dam
ale czuje że i tak nie ucieknie
więc płacze w środku
jak Seth
kupujący gruszki w LA
nie dam
powtarza w myślach jak mantrę
ta piosenka
choć wbija się ryfami jak paznokciami w drżącą skórę
jej nie złamie
ta ulica krzycząca neonami
te ślady
ich ślady
pojawiają się jak promienie ultrafioletowe
leje jak z cebra
jakby ktoś dzielił z nią ten ból
przeskakuje po kałużach
coraz szybciej i szybciej
aż brak jej tchu
nie dam się
nie dam
ale czuje że i tak nie ucieknie
więc płacze w środku
jak Seth
kupujący gruszki w LA
Poem versions
- 29.03.2022 20:57
- 7.01.2019 23:29

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating