nić Ciebie
Zamazane ciało zmyłaś słowem
Zakurzone myśli odczepiłaś wschodem
przy śniadaniu taras wyprostował,
jak sen z kawy zatrzymany
między ,,zaraz" a ,,wcale"
szukasz mych pragnień
a ja nucę Tobą,
że nie warto ,,jeżeli"
Czy zamykasz oczy,
jak całuję?
Czy to obraz niedoskonały?
Deszcz jest taki sam na przyszłość
na tarasie będą dwie kanapki
i ten zachód, który walczył o kolejność..
COMMENTS
ADD COMMENT
