Tu chodzi o kierownicę

author:  123321
5.0/5 | 2


Jestem niezle wkurzona, jezdzić nie potrafię
Mylą mi się biegi, na cóż me zabiegi
Aby być kierowcą?
Nawet w snach na jawie jeżdżę zygzakiem
Z Krakowiakiem.
W bramę komuś Żukiem wjechałam
Ale się śmiałam.
Co więcej, wcale nie żałuję,
Wyczyn powtórzyć chce - Żuk raczej nie.
Mój tata także jezdzić nie umie,
W szoku nie jestem, świetnie go rozumiem.
Więc, że nie potrafię jezdzić autem, szukam powodu,
Dlaczego nawet na rowerze wpadam do rowu?
Krakowiak był zdziwiony na mym egzaminie,
Że z placu wyjechałam i że nadal żyję
I to przez niego właśnie ów egzamin oblałam
Widząc go, pod autobus rozpędzony omal nie wjechałam.
Znaku ''ustąp pierwszeństwa'' wcale nie widziałam.
Wszyscy mi mówią, że nie będą ze mną jezdzić
A kto będzie?
Jeśli myślę, że ktokolwiek chyba jestem w błędzie.
Czekam jednak na ten dzień,
Gdy ktoś wsiądzie ze mną do samochodu
Nie podając powodu.
I bez strachu, że skasuję auto
Powie, że było warto.
Basistka jezdzi najlepiej na świecie,
Krakowiak to przy niej pieszy.
Jak się o tym dowie, pewnie się nie ucieszy.
Ale co tam, wszystko mu wygarnę,
Przez niego nie zdałam!
Taką szansę miałam!
Głupoty wymyśliłam, a jezdzić dalej nie potrafię
Z moim szczęściem na Nowaka pewnie trafię
I po zawodach.



 
COMMENTS


Moja ocena

Marta!;D noo powiem Ci pojechałaś! ;D
My rating:  
26.10.2012,  Gutek

My rating

My rating:  
25.10.2012,  Bacha