List I
Z hulających w przestrzeni słów -
gdzie dość śliskości w lansadach
a solenne głosy noszą purpurę na niecenzuralnie spękanych ustach podsycanych wiatrem -
twoich wypatruję
mam cię w pragnieniu
wolnym od pozorów
żalu półprawd
zgiełku
osuwasz się
na moje ciche zamyślenie
pierwszym oddechem świtu
docieram do miejsca gdzie
jesteś ty i więcej nic
kiedy zakrada się szept
o rozkoszy twoich ust
pisać nie przestaję...
Hope Love
gdzie dość śliskości w lansadach
a solenne głosy noszą purpurę na niecenzuralnie spękanych ustach podsycanych wiatrem -
twoich wypatruję
mam cię w pragnieniu
wolnym od pozorów
żalu półprawd
zgiełku
osuwasz się
na moje ciche zamyślenie
pierwszym oddechem świtu
docieram do miejsca gdzie
jesteś ty i więcej nic
kiedy zakrada się szept
o rozkoszy twoich ust
pisać nie przestaję...
Hope Love

My rating
My rating
My rating
My rating