Bez pancerza

author:  Charlie Cbdo
5.0/5 | 3


Gdy kurczą się dłonie i braknie już sił,

by własną mocą podeprzeć swój świat,

gdy wzdłuż pęka ziemia i sypie się pył,

a w oczach gaśnie ostatni już ślad,

wtedy z rozpaczy rodzi się gest –

oddanie steru w obcą, nieznaną dłoń.

Ufność nie z hartu i męstwa jest,

lecz z ciszy, co spływa na samą broń.


To nie jest wybór dumnego z serc,

co pełną piersią mierzy swój los,

lecz cichy, bezradny ucieczki skok,

gdy włócznię z ręki wytrąci cios.


Słabość na piersi kładzie ten strach,

szukając wsparcia gdzieś poza nami –

gdy pęknie pancerz, wtedy ufamy

bo przestrzeń wewnątrz wypełnią rany.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
25.07.2026,  Ula eM

My rating

My rating:  
25.07.2026,  PIERRE

My rating

My rating:  

Pomijając drobne korekty

ten tekst napisała AI pod zadane "co autor miał na myśli"
25.07.2026,  Charlie Cbdo