Trefl ,jeden z trzech

autor:  Jadwiga Piekarz
5.0/5 | 2


A ja chadzam swoimi ścieżkami,
przypominam sobie kto miał
takie czy siakie ubranie
zrywam po drodze ranną rosę
by nikt nie miał zasłoniętych wzrokiem

piszę i czytam do póżnego wieczora
nie wiem dlaczego załkało moje serce
z rana jedno teraz leży na stole
żółta nitka rysuje zakole


i tak po trudach czuję sercem róże
białe czerwone tobie Panie służę
służebna i zakon światło miga planem
modlitwy gwiazdy pędzel Matki
pokłonić się morzu, rybie oko zaczyn


jedząc odmładzasz to co zatarte
jak swędzące dłonie prawa i lewa
one to wiedzą że palec prawy wskazujący
narysować potrafi noga prawa lewa koło

a świerzb otwartych dłoni, przeleci jak
huragan otworzy zaczep stanie słupem
oko w oku pobudka radość odnowa jutra



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: