Jak gdyby żyła

autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 2


Na przekór i wbrew wszystkiemu,
monotonnym westchnieniem zegara
w symbiozie z audiogramem tętna,
reanimuje przyschnięte marzenia.

Stygnie w proweniencji oddechu ,
między pokorą serca, a rogatą duszą
i ma ostatnią prośbę (jeśli może),
ulecieć jak gdyby miała skrzydła anioła.

Co dalej? Szklane domy, mury z betonu?
Cień na kartce? Zapach w wierszu?
Inna inszość dziewczyny z sąsiedztwa,
w której obudził się śpiący wulkan życia.

Kasia Dominik



 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: