Nie mam parasola

autor:  Sven
5.0/5 | 17


Teraz już będę
jeszcze bardziej marzył
bo księżyc już w powietrzu
przenosi uliczki drewniane
aby w taki sposób
ułatwić mi spacer

Niebo fioletowe
i ziemia w okularach
we wzajemnych oskarżeniach
bawią na tym świecie
lecz na moje pytania
tylko milczą

Trzymam rękę
na czole ducha
siedząc w rogu
gdy duch kładzie rękę
żongluję myślami
w cyrku kolorowym

Tak samotne
nieprawdy
tak samotne
prawdy
w życiu tak pięknym
w życiu tak bezużytecznym

A płatki śniegu
leżace na jej piersiach
nie znikają
tylko dlatego
że nie mam parasola
i że świeci słońce

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Śmieszek

Absolutnie się z toba zgadzam...ot niechlujność... ha! ha! ha!. Dziękuję za wyłapanie tak ewidentnego błędu.
Pozdrawiam cię serdecznie Svenn

Moja ocena

jedynie "żongler" raczej "żongluje"

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: