(Nie)pełnosprawny

autor:  Kasia Dominik
5.0/5 | 2


Wiersz już niesprawny tuszu nie przyjmuje
w bezdusznym słowie, które się zaczyna,
kiedy logika utkwiona w rozumie,
sensu cierpienia wciąż się upomina.

Czymże jest życie pod– lub nie– świadome,
gdy echo bólu niezapowiedziane
nawiedza strofy i jak żagiew płonie?
Pytam niebiosa o trzeciej nad ranem.

Wszystko się może wydarzyć przypadkiem,
chwilowa niemoc i deficyt szczęścia.
Lecz jeśli ręka podąża za wzrokiem,
poezja będzie za natchnienie wdzięczna.

A gdy znużenie zawita nie w porę,
sen o przyszłości do grobu zabiorę.

Kasia Dominik

Wersje wiersza


 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: