Jeden z nich
Jeden z nich
Motto: My sobie zazdrościmy nawet wierszy słabych. W. Szymborska
Każdy z nich niesie na dłoni
księżyc jak słodką morelę,
przestrzeń i sny, i popioły
poupychane w kieszenie.
Każdy w plecaku ma skrzydła
co świecą miękko, niebiesko,
czasem je sobie przypina,
by wznieść się ponad codzienność.
Każdy po trosze ze wzrokiem
to w siebie, to w kres, to w bezkres,
na swe spotkanie z Apollem
na Liakourę wciąż pnie się.
A kiedy jeden z nich w końcu
już znajdzie się na Parnasie
bywa, że reszta na zboczu
nazwie go zwykłym pariasem.
Motto: My sobie zazdrościmy nawet wierszy słabych. W. Szymborska
Każdy z nich niesie na dłoni
księżyc jak słodką morelę,
przestrzeń i sny, i popioły
poupychane w kieszenie.
Każdy w plecaku ma skrzydła
co świecą miękko, niebiesko,
czasem je sobie przypina,
by wznieść się ponad codzienność.
Każdy po trosze ze wzrokiem
to w siebie, to w kres, to w bezkres,
na swe spotkanie z Apollem
na Liakourę wciąż pnie się.
A kiedy jeden z nich w końcu
już znajdzie się na Parnasie
bywa, że reszta na zboczu
nazwie go zwykłym pariasem.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating