Pożoga
Grafitowego
dymu kłęby pędzą
przed siebie
ponad płomieniami
jaskrawej czerwieni
ostrego oranżu
różu pooranego czarnymi
krechami
zszarzałej bieli
popielatej mgiełki
falami Rozlewają się
po niebie
wyłaniają zza osmolonych
kikutów drzew
i dachów domów w dole
Powoli pożoga
kolory traci
Ostatni
zachód słońca
lipcowego lata
nakrywa sobą noc.
Kraków 2018
dymu kłęby pędzą
przed siebie
ponad płomieniami
jaskrawej czerwieni
ostrego oranżu
różu pooranego czarnymi
krechami
zszarzałej bieli
popielatej mgiełki
falami Rozlewają się
po niebie
wyłaniają zza osmolonych
kikutów drzew
i dachów domów w dole
Powoli pożoga
kolory traci
Ostatni
zachód słońca
lipcowego lata
nakrywa sobą noc.
Kraków 2018

My rating