Pożoga

5.0/5 | 1


Grafitowego
dymu kłęby pędzą
przed siebie
ponad płomieniami
jaskrawej czerwieni
ostrego oranżu
różu pooranego czarnymi
krechami
zszarzałej bieli
popielatej mgiełki
falami Rozlewają się
po niebie
wyłaniają zza osmolonych
kikutów drzew
i dachów domów w dole
Powoli pożoga
kolory traci
Ostatni
zachód słońca
lipcowego lata
nakrywa sobą noc.

Kraków 2018



 
COMMENTS


My rating

My rating: