Będziemy latem

author:  Czarek Płatak
5.0/5 | 8


Będziemy latem

Wyprószę na głowę motyli pyłek
zebrany skrycie z nagich ramion lata,
w powieki wetrę, do uszu nasypię,
by w lato wracać.

Srebrzysty zapach jaśminowych nocy,
gdy zaśniesz schowam u twoich zausznic,
wpłynę w ich jasny księżycowy pobłysk,
sierpień ci nucić.

Chłód mgły o świcie wciśniętej w kieszenie,
rozwinę lekko na twych jasnych piersiach,
i czoło przytknę, i poczuję zieleń,
co w tej mgle mieszka.

A kwietna cisza godzin popołudnia
łąką nad nami w baldachim się zamknie,
i przyjdzie burza — jak lato to burza —
będziemy latem.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.08.2018,  A.L.

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

....

Lato jak dobry...lek
18.08.2018,  Ula eM

My rating

My rating:  
18.08.2018,  Ula eM