Ukwiały

5.0/5 | 2


Ukwiały się zbuntowały,
dosyć dna i morskich fal.
Pora się zorganizować
na powierzchnię wypłynąć.

Wyczekując stosownej chwili
do emigracji odpowiedniej
konar dryfujący rafy zobaczyły.
Zadomowiły się na nim.

Zadowolone ze swego sprytu
i podjęcia szybkiej decyzji
wokół się rozglądały.
Lądu wypatrywały i ludzi.

Nieoczekiwany nagły zryw fali
na plażę je wyrzucił .
Szczęśliwe były myślą
że tutaj ktoś ich walory doceni.

Urodę, talent i operatywność
wszak w genach miały
jeśli przetrwały w trudnych
warunkach morskiego dna.

Dzieci szybko się dowiedziały
że ukwiały są na plaży,
oglądały z każdej strony,
do domu chciały zabrać.

Foliowych woreczków jednak
nie miały ani słoiczków
ani pojemniczków..
Nie było w czym ukwiałów zabrać.

Nastała pora obiadowa
i plaża opustoszała
nie miały gdzie się schronić ukwiały
gdy z nieba lał się żar.

I tak samotnie
na plaży zostały od wody z dala.
Dzieci pewnie nie wiedziały
że ukwiały w wodzie mają swój świat.

Upiekły się na słońcu a takie upieczone
nie interesowały już nikogo.
Kolejny przypływ zabrał
upieczone ukwiały...

Kraków 1981



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
25.05.2018,  Ula eM