Zdrowy rozsądek
Tak wiele było tych granic,
co nie pozwalały
iść do przodu,
patrzeć w przyszłość,
choćby i ze łzą w oku.
Tak wiele było słów,
co w gardle uwięzły,
łez, co w oczach
na dobre ugrzęzły.
Tak wiele pomysłów
w głowie zrodzonych
umierało w ciszy
strachem tłumionych.
Jak tu iść
gdy przed tobą rosną mury?
Za tobą nie ma już nic,
a nad głową ciemne chmury.
Czy to się nazywa zdrowy rozsądek?
Tak zamknąć marzenia
w złotej klatce?
Kolejna myśl się rozbija,
a ja tylko
siedzę i patrzę.
co nie pozwalały
iść do przodu,
patrzeć w przyszłość,
choćby i ze łzą w oku.
Tak wiele było słów,
co w gardle uwięzły,
łez, co w oczach
na dobre ugrzęzły.
Tak wiele pomysłów
w głowie zrodzonych
umierało w ciszy
strachem tłumionych.
Jak tu iść
gdy przed tobą rosną mury?
Za tobą nie ma już nic,
a nad głową ciemne chmury.
Czy to się nazywa zdrowy rozsądek?
Tak zamknąć marzenia
w złotej klatce?
Kolejna myśl się rozbija,
a ja tylko
siedzę i patrzę.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Bardzo głębokie przemyślenia autorki na tematy wszystkim nam znane - gratuluję!!!