Sykomora

author:  MaryPe
4.9/5 | 7


Maj na halach wybucha niemrawo
w wyłomach zdroje w szumach

miękka szadź, co świerki spowiła i osiadła na piargach
teraz gładzi w kadrach kontury
w powietrzu nieprzejrzystym

dotykam obrysu obiektywnej szarości granitu
nie śmiem oddychać, gdy utrwalam widok

granie turni w szkicach bez granic,
burą Giewontu tynkturę
i mój cień jak przykleja się
do rozgrzanej belki, co pachnie terpentyną

Kładko nad potokiem, bądź moją matką!
w leśnej intymności, z kroplą żywicy wnikam w twoje słoje
dorastam

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
21.04.2018,  Olliminel

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: