Fanaberie
dziś stoję zła na uboczu
i tak mi daleko tak mi daleko
rozczapierzam palce
jak potwór albo drzewo
wylewam sok przez kapilary
zakwitłam przekwitam więdnę
zakwitam po raz drugi czekam
głowa mi się okręca jak u sowy
po dziecinnemu zaciskam usta
wymyślam paskudne obelgi
słońce słońce ty moje
przygalopuj połknę cię oplotę
całuj albo walcz do cholery
dostrzegasz przychodzisz i pytasz
czy coś się stało fukam jak dzik
podchodzisz bliżej ponawiasz pytanie
co mam powiedzieć słońce ty moje
że tak mi daleko tak mi daleko
i tak mi daleko tak mi daleko
rozczapierzam palce
jak potwór albo drzewo
wylewam sok przez kapilary
zakwitłam przekwitam więdnę
zakwitam po raz drugi czekam
głowa mi się okręca jak u sowy
po dziecinnemu zaciskam usta
wymyślam paskudne obelgi
słońce słońce ty moje
przygalopuj połknę cię oplotę
całuj albo walcz do cholery
dostrzegasz przychodzisz i pytasz
czy coś się stało fukam jak dzik
podchodzisz bliżej ponawiasz pytanie
co mam powiedzieć słońce ty moje
że tak mi daleko tak mi daleko

My rating
My rating
Moja ocena
jak mawia Król Julian:Nie tykać stopy! ;)
My rating