Zeznanie Cottarda

author:  Marcin Bojarski
0.0/5 | 0


Gdy nadeszła dżuma przyznaję miałem nieco na sumieniu
Zacząłem jednak nowe życie jak każdy wisielec którego odcięto
Podziwiałem kochanków którzy dumnie bez strachu
wkraczali wieczorami w gwar miasta trzymając się za ręce
Zza murów zdobywałem im wino czekoladę i kwiaty
Chciałem pomóc Rambertowi znów zobaczyć żonę
I tylko po staremu posyłałem siostrze kopertę franków
Gdy skończyła się dżuma wybili mi kilka zębów
Na bruku skopali policyjnymi butami
Teraz patrzę przez kraty na miasto
ponownie zapadłe w Chorobę



 
COMMENTS