Majowa impresja
Nie napiszę nowego wiersza
bez pocałunków słońca
tej rozedrganej łąki
z której krzyczy impresja
pastelowych barw
i snuje się melodia mgieł
majowych miraży
I nawet skrzypcom świerszczy
szeptem biję brawo –
roztańczona wśród wirujących świetlików
lekkość sukienki
spłynęła zielenią
i oddech ziemi rozpłynął się
w moim oddechu
I znów dzień majowy
zawrócił nam w głowie
i nie napisze nowego wiersza
bo papier zbladł ze złości
a pióro zzieleniało z zazdrości
że tak pisać o cudach
nie umie
15.05.2013
bez pocałunków słońca
tej rozedrganej łąki
z której krzyczy impresja
pastelowych barw
i snuje się melodia mgieł
majowych miraży
I nawet skrzypcom świerszczy
szeptem biję brawo –
roztańczona wśród wirujących świetlików
lekkość sukienki
spłynęła zielenią
i oddech ziemi rozpłynął się
w moim oddechu
I znów dzień majowy
zawrócił nam w głowie
i nie napisze nowego wiersza
bo papier zbladł ze złości
a pióro zzieleniało z zazdrości
że tak pisać o cudach
nie umie
15.05.2013

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating