Pragnienie

author:  Marceli Frank
5.0/5 | 1


I dziś Poetą być w tym zapachu banknotów
czuć natchnienie szczere ?
W dźwięku lecących monet czystą melodie ?
Szczęśliwy ten co zagubiony w stosie mamony
Chodź by dusił się ilością szelestu będziesz
pragną więcej

Pragnie jest jedne ...
Choć ma wiele postaci
Na imię im żądza - pieniądze - władza ...
Matka która rodzi wiele pokus
Chce byś człowieku kochał jej potomstwo
Starał je zdobyć i poświęcił swój czas oraz życie

Stoją w szeregu trzymając się za ręce
Dobre i złe a ich pokarmem są pieniądze

Miłość i wiedza to posłuszne pociechy
Gardzą materializmem i innym prowiantem się sycą
szczerością i pracą ludzie za nie płacą

.....................

Karuzela świat się kręci
Na osi nazwanej pieniądzem
Gardzą Teatrem my współcześni ludzie
Choć co róż nowe maski wkładamy
Fałszywość chlebem powszednim !
W imię ojca którego szatana nazywamy
Nie świadomie jego postać wzywamy ...
Owija godność - szacunek - pobożność ...
Papierowy banknot bez cenności!..

W młynku zmielony chce być nie widoczny
Bądź źródłem Beskidu czystym ...
Soczystym owocem dla innych
W tłumie ludzi cierni jestem nagi
W serce wżyna się kolejny kolec
Zwierzęca cywilizacja kierowana wzorem :
Z WYZYSKIEM KIERUJE SWOJE TCHNIENIE
A BOGACTWO PIEKŁA BĘDZIE CI DANE
...

Poem versions


 
COMMENTS


......

Dziękuje Panie Andrzeju za systematyczne czytanie mojej Twórczości .... połamania pióra

My rating

My rating:  
05.02.2013,  bezecnik