Kim jesteś?
Idę w nocy po chodniku,
Ciepły wiatr powiewa we włosach.
Nagle zimny podmuch czuć,
Patrzę za siebie, lecz nic nie widzę,
Idę dalej, lecz kroki słychać,
Odwracam się za siebie, lecz nic nie widać.
Ruszam znów przed siebie,
Tym razem jednak czuję dym ogniska,
Słyszę tupot nóg.
Odwracam się,
Kim jesteś?
Myślę tylko,
Potworna twarz bez oczu spogląda na zimne ciało.
Kolejna osoba odwróciła się trzeci raz.
Kim jesteś?
Pytanie zamarło na martwych ustach.
Potwór uśmiecha się i odchodzi znikając w mgle.
Ciepły wiatr powiewa we włosach.
Nagle zimny podmuch czuć,
Patrzę za siebie, lecz nic nie widzę,
Idę dalej, lecz kroki słychać,
Odwracam się za siebie, lecz nic nie widać.
Ruszam znów przed siebie,
Tym razem jednak czuję dym ogniska,
Słyszę tupot nóg.
Odwracam się,
Kim jesteś?
Myślę tylko,
Potworna twarz bez oczu spogląda na zimne ciało.
Kolejna osoba odwróciła się trzeci raz.
Kim jesteś?
Pytanie zamarło na martwych ustach.
Potwór uśmiecha się i odchodzi znikając w mgle.
COMMENTS
ADD COMMENT
