Sublimacja

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 6


Widziałem drogę przez morze, (w innym życiu)
ale nie była to droga pewna

Widziałem dukt przez kamienie i mury, bruki
ale nie była ubita to droga

Teraz idąc, zacznę od spaceru
po chmurach z jasności, wysokości

Albo po kolei
za tropem Nowego Świata
Koło wszystkiego
zepsucia lub uważności cnota
Na końcu kropla

liryki - zmieściłem się w niej!

Tatuaż płonie
idziemy we dwoje
Zmieściłem się w niej!

A w Paryżu nie zrobią
z owsa ryżu

Jestem świtów odkrywcą
fundamenty wykopią
w równonoc

Nie przeoczyłem pełni
zachody, ni wszystkie
W nich, zmieściłem się!

I ni światło, ni cień.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
06.07.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
06.07.2026,  PIERRE

Piękne!

fundamenty wykopią
w równonoc

sublimacja powrotu vs egzorcyzm trwania
My rating:  
06.07.2026,  Charlie Cbdo