WYBÓR

author:  Alina Gołecka
5.0/5 | 10


Co dzień małymi dotknięciami dłuta
rzeźbię cierpliwie to, czym jestem tutaj.

Twardy to kamień i w mej ręce dłuto
niewprawne czuję, jakoby mnie kłuto.

Lecz znów od świtu do zmierzchu szarości
ten sam instrument w moich dłoniach gości.

A choćby nikłe były pracy skutki,
bo dłuto ciężkie, a kamień malutki -

przestać nie myślę - bo wiem, że miast tego
mógłby być ze mnie zwykły zestaw lego.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.05.2026,  Rafał Gatny

My rating

My rating: