Wiatr

5.0/5 | 8


Nie wiedzieć skąd wiatr się pojawił.
Tańczył, pląsał,
wierzchołki drzew grzebieniem czesał.
Pokłonił się brzozie
i topoli samotnie w polu stojącej.
Z pędem wpadł w gałęzie osiki,
prawie pogubił plecione buciki.
Baranki po niebie wypasał,
Na kłosach się kołysał.
Wiatr pracowity dzień miał,
choć nikt go nie widział.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
15.05.2026,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

prześliczne!
My rating:  

My rating

My rating: