Gra w czerwone
Cierpisz na półsen i przewlekły strach.
Szukasz śladów naszej wspólnej krwi.
To pomaga, jest jak dotykanie czerwonego,
by nabrać sił, jak pokrewieństwo bólu i granic,
rozczłonkowane na zapas, przydzielone tkankom,
by czuły się dokarmione.
Krew przenosi przeczucia jak żywioł rzeki.
To, co nieoswojone, rozpycha się w ciele,
pozbywa starej skóry i żąda nowej, na którą
wciąż jest za wcześnie.
A potem wychodzi poza skórę i zostaje w innym
wymiarze, gdzie umiera.
Szukasz śladów naszej wspólnej krwi.
To pomaga, jest jak dotykanie czerwonego,
by nabrać sił, jak pokrewieństwo bólu i granic,
rozczłonkowane na zapas, przydzielone tkankom,
by czuły się dokarmione.
Krew przenosi przeczucia jak żywioł rzeki.
To, co nieoswojone, rozpycha się w ciele,
pozbywa starej skóry i żąda nowej, na którą
wciąż jest za wcześnie.
A potem wychodzi poza skórę i zostaje w innym
wymiarze, gdzie umiera.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
podoba mi się
choć nie rozumiem