(IPOGS, Walls) daj mu
daj mu
gdzie go nie ma
nie tylko w tenisie stołowym
niech się pomęczy i powygina
choć i tak nie odbierze
gdzie go nie ma
nie tylko w tenisie stołowym
niech się pomęczy i powygina
choć i tak nie odbierze

MOJA KREW
czy moje DNA bardzo kogoś tutaj zaintrygowało. Na tyle, że sobie z niego robił żarciki, Rozumiem, że niektórym trudno zachować odpowiedni poziom. Pochodzenie mam bardzo wymieszane - od szlacheckiego francuskiego rodu Deskurów przez polski, arystokratyczny ród Bobrowskich po szlachtę herbu Sass po mieczu oraz herbu Kościesza po kądzieli. Pierścień herbowy rodu Kościesza z dumą noszę. Głębokie historyczne korzenie dają mi zakotwiczenie w polskości. Domieszka zaś krwi tatarskiej - dodaje tej szczypty ostrzejszej przyprawy, którą u siebie lubię. A oto ciekawe wiadomości o jednym z moich przodków https://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_DeskurMy rating
Nie wiem czy się jasno wyraziłam.
Rzeczywiście nie interesuje mnie już dyskusja z Panem.No rzeczywiście.
Rozpracował mnie pan.@ Alina Gołecka
Ależ śmieszna ironia. Taka przewidywalnaOna nic nie wnosi do dyskusji, jest zaspokojeniem Pani ego.
wow
ale smeczto teraz mogę już się rozejść?
@ Alina Gołecka
Strażniczka Słów SamozwanaFunkcja jest niezbędna dla istnienia, gdy nie ma wkładu.
akurat trafiło
na tenisistkę stołową. Byłam mistrzynią mojego miasta w ping - pongu ;) A tatarska krew to krew czujna i honorowa. Strzegąca pamięci słów.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
dziękuję za poprawę
unikatowej jest ładniejsze niż unikalnej, choć oba słowa są dopuszczalne, nie tylko w grach ;)My rating
My rating
@ Charlie Cbdo
Ktoś coś wie o współczesnej poezji lat siedemdziesiątych poza biblioterkami?Nawet jeśli pamiętamy Stachurę, to nie był on z tamtych lat. Musieliśmy poczekać na dojrzewanie swojego ego, nie jego poezji.
Dzisiaj bankiet u artystów
Wpadnę tam na chwilę
Wódki dwie wypiję, zanim spuchnie atmosfera
Wyjdę na przestworza
przy fontannie zmoczę łeb
Vivat Bracka!!!
@ Alina Gołecka
Gdy ktoś umie gonić, niech goni.Nie ma współczesnej poezji, to eufemizm na nieudaczność,
która nie przetrwa.
Bohdan Zadura napisał
antologię szkiców o poezji pt. "Daj mu tam, gdzie go nie ma" a dalej pisze -"pogoń go po rogach, zmuś do wysiłku, niech pobiega, niech się porusza. Daj mu tam, gdzie go nie ma - a więc zrób mu niespodziankę..." Współczesna poezja bywa nieprzemakalna dla naszego zwyczajnego rozumienia, choć przecież i tak każdy z nas pisze wydobywając obrazy z sezamu swoich doświadczeń przefiltrowanych unikalnym pryzmatem własnego szkiełka, oka i serca. Trudno "zrozumieć" nawet taką "zwyczajną" poezję, gdyż "w centrum odbioru", zawsze będzie ten błąd w postaci innego punktu widzenia. Zatem czy czytać wiersz własnymi oczami, czy zaglądając do słownika wspólnej nieświadomości, czy też przejść na stronę poety, usiąść mu niejako na kolanach i szukać jego unikalnej, indywidualnej perspektywy? Tak czy inaczej - nigdy nie będzie to pełnia. Skupiony na swoich doznaniach i odczuciach odbiorca (myślący - "całe życie jest tylko o mnie") za każdym razem przestrzeli, ktoś, kto będzie szukał serca poety - znajdzie się w platońskiej jaskini, widząc tylko cienie, a poeta współczesny i tak zapewne powie - potrzymaj mi piwo - i dokładnie potasuje słowa jak talię kart zanim z szyderczym uśmieszkiem w nas nią rzuci.Moja ocena
Zawsze rozmowa ma priorytet u mnieŻaden smecz, dopóki jest rozmowa
Później oczywiście smecz
Tatarzy i tatar pod siodłem
z koni rozmówcy
takie to DNA
do dzisiaj