(...)
Mgłą nad ranem się otulę,
W ramion Twoich nieobjęciu,
Pod poduszkę wcisnę głowę,
Wspak odliczę do dziesięciu.
Czar niech na mnie rzucą deszcze,
Niech się ziści, co wyśnione,
I niech z wiatru śpiewem zniknę,
Jeśli tak postanowione.
W ramion Twoich nieobjęciu,
Pod poduszkę wcisnę głowę,
Wspak odliczę do dziesięciu.
Czar niech na mnie rzucą deszcze,
Niech się ziści, co wyśnione,
I niech z wiatru śpiewem zniknę,
Jeśli tak postanowione.

My rating
My rating
My rating
My rating