MELANŻ SACRUM Z PROFANUM
MELANŻ SACRUM Z PROFANUM
Patrząc w mistyki nieba
nieskończona czeluść
zamglona w półotwarciu
melanżu sacrum z profanum
paradoksów
pośród galaktyk miliardów
pełnych planet u gwiazd
ni optycznie ni mentalnie
nie widać tam enigmatycznego
tego kogoś, którego tam nie ma
W kontemplacji sensu nieba
w myśli natłoku nieznośnym
wzajem niekompatybilnych
paradoksów
pociesza ta ambiwalentna
myśl obca wierzącym
żem nie wszechwidzący
lecz to tu też bez znaczenia
zwłaszcza dla ciałopalnego
w czasie i miejscu podróżnego
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………… T☀ruń - 5 stycznia '25
Patrząc w mistyki nieba
nieskończona czeluść
zamglona w półotwarciu
melanżu sacrum z profanum
paradoksów
pośród galaktyk miliardów
pełnych planet u gwiazd
ni optycznie ni mentalnie
nie widać tam enigmatycznego
tego kogoś, którego tam nie ma
W kontemplacji sensu nieba
w myśli natłoku nieznośnym
wzajem niekompatybilnych
paradoksów
pociesza ta ambiwalentna
myśl obca wierzącym
żem nie wszechwidzący
lecz to tu też bez znaczenia
zwłaszcza dla ciałopalnego
w czasie i miejscu podróżnego
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………… T☀ruń - 5 stycznia '25

My rating
My rating
My rating
My rating