NA WCZASY
NA WCZASY
(strofa Słowackiego)
Jestem kochanką pragnącą kąpieli
w tonacji marzeń złotego koloru,
z wonią nadziei, by zawsze wiedzieli -
miłość pozoru.
Pomnij fantazjo - mkniesz po mojej dłoni,
która łzy roni..
Marzę o tobie tęskniąc pośród zdarzeń.
Szukam postaci niczym gwiazd po niebie..
Szybko powracam do chwil pełnych wrażeń.
Wymyślam ciebie..
Ongiś urodny, jak wyglądasz dzisiaj?
Gestem przywitaj.
0dczuwam przestrzeń, którą wciąż dotykam,
w nią się wsłuchując, pochłaniam jej zapach.
Jak to się dzieje, bezustannie pytam..
Po tylu latach?
Wrzosy co roku kwitną strojąc lasy,
a my na wczasy..
Autor Danuta Dziczek
(strofa Słowackiego)
Jestem kochanką pragnącą kąpieli
w tonacji marzeń złotego koloru,
z wonią nadziei, by zawsze wiedzieli -
miłość pozoru.
Pomnij fantazjo - mkniesz po mojej dłoni,
która łzy roni..
Marzę o tobie tęskniąc pośród zdarzeń.
Szukam postaci niczym gwiazd po niebie..
Szybko powracam do chwil pełnych wrażeń.
Wymyślam ciebie..
Ongiś urodny, jak wyglądasz dzisiaj?
Gestem przywitaj.
0dczuwam przestrzeń, którą wciąż dotykam,
w nią się wsłuchując, pochłaniam jej zapach.
Jak to się dzieje, bezustannie pytam..
Po tylu latach?
Wrzosy co roku kwitną strojąc lasy,
a my na wczasy..
Autor Danuta Dziczek

My rating
My rating
My rating
My rating