DE GUSTIBUS…
DE GUSTIBUS…
Nie lubię promenad i dróg bez powrotu
a wyruszam zmierzchem w podróże nieznane
ku dniom dobrym z zamglonym porankiem
biletów nie lubię w jedną stronę
lubię wypatrywać niecierpliwie o zmroku
tej długo oczekiwanej
Nie lubię zaczynać wszystkiego od nowa
rozmyślać o mirażu kobiety… bez końca
z nią chwili ulotność lubię ratować
nie stawiając pytań spłoszonej ciemności…
znając jej odpowiedź
w jej krainie w karminie o zachodzie Słońca
⊰Ҝற$⊱……………………………………………… Ponary u Narie - 21 czerwca '99
Nie lubię promenad i dróg bez powrotu
a wyruszam zmierzchem w podróże nieznane
ku dniom dobrym z zamglonym porankiem
biletów nie lubię w jedną stronę
lubię wypatrywać niecierpliwie o zmroku
tej długo oczekiwanej
Nie lubię zaczynać wszystkiego od nowa
rozmyślać o mirażu kobiety… bez końca
z nią chwili ulotność lubię ratować
nie stawiając pytań spłoszonej ciemności…
znając jej odpowiedź
w jej krainie w karminie o zachodzie Słońca
⊰Ҝற$⊱……………………………………………… Ponary u Narie - 21 czerwca '99

My rating
My rating
My rating