CAŁĄ SOBĄ
CAŁĄ SOBĄ
Każdą śpiewną wiosną
cną jesienią słotną
świtem, zmierzchem
księżycową nocą
z naszych marzeń treścią
jejmość majestatyczność
po uczuć wybuchu
słów burzą liryczną
całą sobą
wolna tak, przenika dusze
depcząc pęta wszelkie
wzlata wysoko, wysoko
Nad obłoki frunie
nad Ziemi kulistość
czasu bezwładność
nad nieba falistość
Słońca złocistość
w inną, inną rzeczywistość
gdzie skrzydła bezsilne
wichurzastym wiatrom
te pokaleczone i te niespełnione
i jakby bez czucia
wznieść się już nie mogą
choć tak chciały
⊰Ҝற$⊱……………………………………………… T☀ruń - 21 grudnia '23
Każdą śpiewną wiosną
cną jesienią słotną
świtem, zmierzchem
księżycową nocą
z naszych marzeń treścią
jejmość majestatyczność
po uczuć wybuchu
słów burzą liryczną
całą sobą
wolna tak, przenika dusze
depcząc pęta wszelkie
wzlata wysoko, wysoko
Nad obłoki frunie
nad Ziemi kulistość
czasu bezwładność
nad nieba falistość
Słońca złocistość
w inną, inną rzeczywistość
gdzie skrzydła bezsilne
wichurzastym wiatrom
te pokaleczone i te niespełnione
i jakby bez czucia
wznieść się już nie mogą
choć tak chciały
⊰Ҝற$⊱……………………………………………… T☀ruń - 21 grudnia '23
Poem versions

My rating