Na powrót marzyć

author:  Kasia Dominik
5.0/5 | 1


Kiedy za oknem kir zasłania niebo,
zamykam oczy i zaczynam marzyć.
Nie pytam Boga kiedy i dlaczego,
stałam się cieniem, w którym skra się żarzy.

Lecz nadal wierzę w młodzieńcze fantazje,
w księżyc w południe i słońce wieczorem.
W krainę bajek i niebo bezkresne,
srebrnymi gwiazdy pięknie rozświetlone.

I wciąż powracam do krainy szczęścia,
do lat dzieciństwa pachnącego lasem.
Do łąk zielonych, tam gdzie jako pierwsza
biegałam zrywać żabie oczka krasne.

Tamte pragnienia ukrywam pod sercem,
by w wątłej duszy wskrzesić płomień życia.
By dawnych wspomnień było jak najwięcej,
a krętych ścieżek wcale do przebycia.

Kasia Dominik



 
COMMENTS


My rating

My rating: