wiosna wybucha
miasto rozstąpiło się połykając pierwszą
falę ludzi inni na sygnał z nieba kulą się
w kłębki jak kocięta chcąc stać się niewidzialni
strzały nie trafiają chłopca który wrócił
po upuszczonego misia uderzają w pień
drzewa obok osypując liście matka dziecka
zastyga z wyciągniętymi ramionami w pozie
antycznej rzeźby paznokcie drapią chmury dymu
obrączka na jednym z palców przypomina jej o mężu
i jak całował jeden po drugim jeden
po drugim strzępy gazet unosi wiatr
falę ludzi inni na sygnał z nieba kulą się
w kłębki jak kocięta chcąc stać się niewidzialni
strzały nie trafiają chłopca który wrócił
po upuszczonego misia uderzają w pień
drzewa obok osypując liście matka dziecka
zastyga z wyciągniętymi ramionami w pozie
antycznej rzeźby paznokcie drapią chmury dymu
obrączka na jednym z palców przypomina jej o mężu
i jak całował jeden po drugim jeden
po drugim strzępy gazet unosi wiatr

My rating
My rating
@ befana_di_campi
dziękuję i pozdrawiamMy rating
wiosna wybucha
Super wiersz :)))My rating
My rating
My rating
@ Jarosław Burgieł
dziękuję i pozdrawiamMy rating
Moja ocena
Gramatyka: Nie "jednym z palcy"tylko
jednym z palców.
My rating
My rating
My rating