za tobą | version: 23.04.2012 23:58
na początku biegliśmy razem
ale ja się zmęczyłam (jestem słaba)
powiedziałeś poczekam na ciebie
a ja nie, leć sam! - głupia baba
odtąd zawsze widziałam twoje plecy
nie udało mi się wiatru dogonić
czasem szarpnę - chwycę skrawek rękawa
jednak potem znów muszę zwolnić
w złości ciskam za tobą kamyki
z tej rozpaczy mogłabym cię pobić
ale gdy się odwracasz, by pomachać
to uśmiecham się bo co mam zrobić
że ja wciąż nie potrafię się rozstać
cieniem mi się kładziesz na prostej
jesteś moim snem niespełnionym
uciekającym pociągiem, ósmym mostem
ale ja się zmęczyłam (jestem słaba)
powiedziałeś poczekam na ciebie
a ja nie, leć sam! - głupia baba
odtąd zawsze widziałam twoje plecy
nie udało mi się wiatru dogonić
czasem szarpnę - chwycę skrawek rękawa
jednak potem znów muszę zwolnić
w złości ciskam za tobą kamyki
z tej rozpaczy mogłabym cię pobić
ale gdy się odwracasz, by pomachać
to uśmiecham się bo co mam zrobić
że ja wciąż nie potrafię się rozstać
cieniem mi się kładziesz na prostej
jesteś moim snem niespełnionym
uciekającym pociągiem, ósmym mostem
Poem versions
- 24.04.2012 12:31
- 24.04.2012 12:17
- 24.04.2012 11:54
- 24.04.2012 11:52
- 24.04.2012 11:44
- 23.04.2012 23:58

Moja ocena
za całokształt wielki plus :)My rating
My rating
My rating
sms
;)My rating