Joanno | version: 28.08.2025 19:40

author: Charlie Cbdo
5.0/5 | 5


był wiersz o takim
niewypowiedzianym tytule
pisany na Dąbrowskiego
w Warszawie

przez Broniewskiego
Władysława

że apanaże i chwała
idą
pod lipę Kochanowskiego
bo się z przeszłości
jako jedyna
ostała

To była Aniu wcześnia
zanim się urodziłaś
czarna ręka zerwała
liny prowadzące w głąb
zostały Ci tylko
płaskie powierzchnie

ale nie odkręcaj gazu
dla mnie

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.08.2025,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  
28.08.2025,  somedi

My rating

My rating:  

My rating

My rating: