W ciszy... | version: 22.04.2025 11:40
W ciszy słychać więcej.
Wtedy serce się staje
takie małe i naiwne
jak w dzieciństwie, kiedy
świętowałam Welykdeń
z najbliższymi.
Nie było wojny.
Nie było horrorów.
Tylko błogość.
Spokój i Pascha,
upieczona w spokoju,
ciszy i modlitwie
troskliwą ręką mamy.
Teraz tylko rozłąka.
Słucham 4'33, żeby zrozumieć,
że nie ma nic stałego.
Tylko Niebo,
jakie pokazuje szlak.
Wtedy serce się staje
takie małe i naiwne
jak w dzieciństwie, kiedy
świętowałam Welykdeń
z najbliższymi.
Nie było wojny.
Nie było horrorów.
Tylko błogość.
Spokój i Pascha,
upieczona w spokoju,
ciszy i modlitwie
troskliwą ręką mamy.
Teraz tylko rozłąka.
Słucham 4'33, żeby zrozumieć,
że nie ma nic stałego.
Tylko Niebo,
jakie pokazuje szlak.
Poem versions
- 22.04.2025 11:41
- 22.04.2025 11:40

My rating
My rating
My rating
My rating