Wisz Pan | version: 1.01.2018 13:03
Wisz Pan
"Wisz Pan - znałem raz typa
był jak kameleon
bynajmniej zgrywał się na takiego
by jak najlepiej wypaść
zależnie od sytuacji
byleby zyskać na czymś
Wisz Pan - cirka fałszywka
często bydlak nie mówił tego
co mu siedziało w myślach
zakładał maski, z cichca
błyszczał oczami, mamił
i wychodziła z niego ta gnida
kiedy opadła kurtyna dopiero
i gdy codzienność mu zmyła
makijaż z twarzy się okazywał
bezbarwny
w bliznach, z ciężarem krzyża ego
o głębokości kibla
jego parszywe piekło
lecz się do tego nie przyznał
że gdy się w głąb siebie patrzył
już sam nie znał o sobie prawdy
pozą kupował przyjaźń
i tak, nie było dla niego życia
innego jak kogoś innego zgrywać
aż w końcu zamaskowany obczaił
Wisz Pan - że stoi sam pośród takich samych
jak on - zamaskowanych".
(cisza)
"Wisz Pan - znałem raz typa
był jak kameleon
bynajmniej zgrywał się na takiego
by jak najlepiej wypaść
zależnie od sytuacji
byleby zyskać na czymś
Wisz Pan - cirka fałszywka
często bydlak nie mówił tego
co mu siedziało w myślach
zakładał maski, z cichca
błyszczał oczami, mamił
i wychodziła z niego ta gnida
kiedy opadła kurtyna dopiero
i gdy codzienność mu zmyła
makijaż z twarzy się okazywał
bezbarwny
w bliznach, z ciężarem krzyża ego
o głębokości kibla
jego parszywe piekło
lecz się do tego nie przyznał
że gdy się w głąb siebie patrzył
już sam nie znał o sobie prawdy
pozą kupował przyjaźń
i tak, nie było dla niego życia
innego jak kogoś innego zgrywać
aż w końcu zamaskowany obczaił
Wisz Pan - że stoi sam pośród takich samych
jak on - zamaskowanych".
(cisza)
Poem versions
- 1.01.2018 13:09
- 1.01.2018 13:03

My rating