Papierowa dusza...

author:  Natalia Brol
5.0/5 | 10


Z każdym dniem mój życiorys
staje się tylko coraz większą
plamą atramentu
tak jakby Bóg nie wiedział
jak opisać ten stan
więc kołyszę się
między uczuciami
trzymając bezradność za rękę

Z każdą chwilą
staję się coraz większym
znakiem zapytania
zagadką której rozwiązanie
jest zbyt proste by się go domyślić
więc upadam na kolana
i błagam Pana o pozostawienie mi
tego okruszka indywidualności

Z każdym oddechem
jestem coraz bardziej sobą
podartą kartką
pustym wymysłem złudnej wiary
potężnym murem obronnym
więc zamykam się w sobie
byście nie zobaczyli
jakie to wszystko jest wątłe…

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
21.07.2011,  lajla

Tożsamość jest słowem...

nie da się ukryć, że forma i treść ekspresji definiuje nas w sposób ostateczny. Bardzo ciekawy problem, czy dusza jako pierwiastek boski, więc nieautonomiczny odnoszący się do absolutu, może być elementem konstytuującym naszą odrębność i wolność?
My rating:  
14.05.2011,  tsuru

My rating

My rating:  
12.05.2011,  kate

My rating

My rating:  

Moja ocena

aby być sobą trzeba najpierw się poznać;)

(literówka:
"jak opisać TAN stan")
My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

jednocześnie duchem
materią i tworzywem
największa słabość
siłą...
My rating:  
12.05.2011,  LilaNocna

My rating

My rating:  
11.05.2011,  Tymon Dan

Moja ocena

Podmiot liryczny zastanawia się nad sobą. Bardzo dojrzałe są to przemyślenia.
My rating:  

My rating

My rating:  
11.05.2011,  renee