Papierowa dusza...
Z każdym dniem mój życiorys
staje się tylko coraz większą
plamą atramentu
tak jakby Bóg nie wiedział
jak opisać ten stan
więc kołyszę się
między uczuciami
trzymając bezradność za rękę
Z każdą chwilą
staję się coraz większym
znakiem zapytania
zagadką której rozwiązanie
jest zbyt proste by się go domyślić
więc upadam na kolana
i błagam Pana o pozostawienie mi
tego okruszka indywidualności
Z każdym oddechem
jestem coraz bardziej sobą
podartą kartką
pustym wymysłem złudnej wiary
potężnym murem obronnym
więc zamykam się w sobie
byście nie zobaczyli
jakie to wszystko jest wątłe…
staje się tylko coraz większą
plamą atramentu
tak jakby Bóg nie wiedział
jak opisać ten stan
więc kołyszę się
między uczuciami
trzymając bezradność za rękę
Z każdą chwilą
staję się coraz większym
znakiem zapytania
zagadką której rozwiązanie
jest zbyt proste by się go domyślić
więc upadam na kolana
i błagam Pana o pozostawienie mi
tego okruszka indywidualności
Z każdym oddechem
jestem coraz bardziej sobą
podartą kartką
pustym wymysłem złudnej wiary
potężnym murem obronnym
więc zamykam się w sobie
byście nie zobaczyli
jakie to wszystko jest wątłe…

My rating
Tożsamość jest słowem...
nie da się ukryć, że forma i treść ekspresji definiuje nas w sposób ostateczny. Bardzo ciekawy problem, czy dusza jako pierwiastek boski, więc nieautonomiczny odnoszący się do absolutu, może być elementem konstytuującym naszą odrębność i wolność?My rating
My rating
Moja ocena
aby być sobą trzeba najpierw się poznać;)(literówka:
"jak opisać TAN stan")
My rating
Moja ocena
jednocześnie duchemmaterią i tworzywem
największa słabość
siłą...
My rating
Moja ocena
Podmiot liryczny zastanawia się nad sobą. Bardzo dojrzałe są to przemyślenia.My rating