Symfonia łez tęsknoty
Usłysz symfonię tęsknoty mojej Tato
którą grają łzy na pięciolinii moich rzęs
nuci ją moje serce bo cierpi
powieka opada z niezrozumienia
Dlaczego tak wcześnie odszedłeś Tato
Pięćdziesiąt jeden lat to
nie był odpowiedni czas
to zbyt wcześnie by w sercach
naszych zapisał się żałoby ślad
Dziś spoglądam w niebo
w obłokach chmur widzę twoją twarz
uśmiechnięta jak zawsze
takiego ciebie właśnie pamiętam
wyciągam ręce by cię dotknąć
by cię przytulić raz jeszcze
Życie ludzkie takie kruche
Boża ręka chwyciła
zegar bicia twego serca
wskazówki w proch zamieniła
dusze z ciała wyrwała
do nieba zabrała
Czuje w swoim taką pustkę
bo ciebie już nie ujrzę
nie przytulę
nie porozmawiam
już mi ciebie brakuje Tato
W sercu smutek
w duszy ból
że nie zdążyłem powiedzieć
jak cię kocham
że za wszystko przepraszam
dziś tych złych dni i słów żałuję
tych lat bez ciebie
przez moje wybory żałuję
wiem że już za późno
Żegnałem twoją duszę Tato
na cmentarnej ziemi
która pochłonęła łzy cierpienia
że już ciebie nie ma
wszystkich ci bliskich
Ty tato w niebiosach dnia którego
odszedłeś przez Boga przywitany
anielski orszak grał dla ciebie na akordeonach
melodię mówiąc że czekano na ciebie
w niebiańskiej krainie
Spotkałeś tych którzy cię
za swego życia kochali
a odeszli wcześniej
za nimi tęskniłeś
gdy odchodzili cierpiałeś
W swojej samotności
nucę symfonię tęsknoty
wierzę że ją słyszysz Tato
A gdy przyjdzie na mnie czas
kroczyć będę tęczą z radością
że na jej drugim końcu ciebie spotkam
Usiądziemy na obłokach chmur
Pod orzechem
gdzie siadać lubiliśmy
śpiew ptaków symfonii modlitw
nam bliskich usłyszymy
I choć odszedłeś Tato
w śnie wiecznym zasnąłeś
to wiem że jesteś między nami
by nas prowadzić
od złego chronić
Ja będę kroczyć dalej z myślą o tobie
byś wiedział jak cię kocham
byś był tam u góry dumny ze mnie
Dziś wylewam łzy tęsknoty
Na ziemię którą kroczę
na ziarnach łzawych wyrosną kwiaty
mojej pamięci o tobie Tato
zapach ich płatków niesie modlitwę
byś spoczywał w spokoju
wiem że widzisz jak rosną
że czujesz jak pachną
Tęsknię Tato
kocham cię Tato
dumę noszę w sercu
że to ty byłeś moim Ojcem
dziś cierpię że cię niema
Kiedyś szczęśliwy będę bo cię spotkam
zawsze pamiętać będę
bo wspomnień Bóg mi nie zabrał
Symfonia łez tęsknoty zagrała
Dnia jedenastego sierpnia 2017
nigdy grać nieprzestanie
grać będzie tobie w podzięce Tato
Pamiętać o tobie zawsze będę
© ®obert Ratajczak - Moje wiersze
którą grają łzy na pięciolinii moich rzęs
nuci ją moje serce bo cierpi
powieka opada z niezrozumienia
Dlaczego tak wcześnie odszedłeś Tato
Pięćdziesiąt jeden lat to
nie był odpowiedni czas
to zbyt wcześnie by w sercach
naszych zapisał się żałoby ślad
Dziś spoglądam w niebo
w obłokach chmur widzę twoją twarz
uśmiechnięta jak zawsze
takiego ciebie właśnie pamiętam
wyciągam ręce by cię dotknąć
by cię przytulić raz jeszcze
Życie ludzkie takie kruche
Boża ręka chwyciła
zegar bicia twego serca
wskazówki w proch zamieniła
dusze z ciała wyrwała
do nieba zabrała
Czuje w swoim taką pustkę
bo ciebie już nie ujrzę
nie przytulę
nie porozmawiam
już mi ciebie brakuje Tato
W sercu smutek
w duszy ból
że nie zdążyłem powiedzieć
jak cię kocham
że za wszystko przepraszam
dziś tych złych dni i słów żałuję
tych lat bez ciebie
przez moje wybory żałuję
wiem że już za późno
Żegnałem twoją duszę Tato
na cmentarnej ziemi
która pochłonęła łzy cierpienia
że już ciebie nie ma
wszystkich ci bliskich
Ty tato w niebiosach dnia którego
odszedłeś przez Boga przywitany
anielski orszak grał dla ciebie na akordeonach
melodię mówiąc że czekano na ciebie
w niebiańskiej krainie
Spotkałeś tych którzy cię
za swego życia kochali
a odeszli wcześniej
za nimi tęskniłeś
gdy odchodzili cierpiałeś
W swojej samotności
nucę symfonię tęsknoty
wierzę że ją słyszysz Tato
A gdy przyjdzie na mnie czas
kroczyć będę tęczą z radością
że na jej drugim końcu ciebie spotkam
Usiądziemy na obłokach chmur
Pod orzechem
gdzie siadać lubiliśmy
śpiew ptaków symfonii modlitw
nam bliskich usłyszymy
I choć odszedłeś Tato
w śnie wiecznym zasnąłeś
to wiem że jesteś między nami
by nas prowadzić
od złego chronić
Ja będę kroczyć dalej z myślą o tobie
byś wiedział jak cię kocham
byś był tam u góry dumny ze mnie
Dziś wylewam łzy tęsknoty
Na ziemię którą kroczę
na ziarnach łzawych wyrosną kwiaty
mojej pamięci o tobie Tato
zapach ich płatków niesie modlitwę
byś spoczywał w spokoju
wiem że widzisz jak rosną
że czujesz jak pachną
Tęsknię Tato
kocham cię Tato
dumę noszę w sercu
że to ty byłeś moim Ojcem
dziś cierpię że cię niema
Kiedyś szczęśliwy będę bo cię spotkam
zawsze pamiętać będę
bo wspomnień Bóg mi nie zabrał
Symfonia łez tęsknoty zagrała
Dnia jedenastego sierpnia 2017
nigdy grać nieprzestanie
grać będzie tobie w podzięce Tato
Pamiętać o tobie zawsze będę
© ®obert Ratajczak - Moje wiersze

My rating
My rating