Projektantka bieda
Projektantka bieda
Projektantką doli bieda
przez chude laty tkała nędzne stroje
nikt mi nie dał nawet grosza
ręce pracą są uczciwej kieszeni
choć zmęczone aż po łokcie
ja dziś biedy nie winię za nagość skromną
ja jej wdzięczny jestem raczej
nauczyła mnie szanować
kromkę chleba, grosz ostatni
Bieda projektantką jest też wnętrza
co przez laty szlachetność serca
wzbogaciła o wartości
ja nie skąpię kromki chleba, grosz ostatni
nauczyłem dzielić ręce
by choć jedną być pomocny
Bieda jest też lustrem prawdy
w niej odbicie kto bez maski
przy mnie trwa mimo żem
ja biedak skromny
w tym zwierciadle nie ma fałszu
widzę kto nie skąpił
kromkę chleba, grosz ostatni
Lecz też ujrzę w lustrzanej prawdzie
skąpców cienie co przechodzą obojętnie
depcząc człowieczeństwo w strojach biedy
nawet skąpić będą
kromkę chleba, grosz ostatni
Robert Ratajczak - Moje wiersze
Projektantką doli bieda
przez chude laty tkała nędzne stroje
nikt mi nie dał nawet grosza
ręce pracą są uczciwej kieszeni
choć zmęczone aż po łokcie
ja dziś biedy nie winię za nagość skromną
ja jej wdzięczny jestem raczej
nauczyła mnie szanować
kromkę chleba, grosz ostatni
Bieda projektantką jest też wnętrza
co przez laty szlachetność serca
wzbogaciła o wartości
ja nie skąpię kromki chleba, grosz ostatni
nauczyłem dzielić ręce
by choć jedną być pomocny
Bieda jest też lustrem prawdy
w niej odbicie kto bez maski
przy mnie trwa mimo żem
ja biedak skromny
w tym zwierciadle nie ma fałszu
widzę kto nie skąpił
kromkę chleba, grosz ostatni
Lecz też ujrzę w lustrzanej prawdzie
skąpców cienie co przechodzą obojętnie
depcząc człowieczeństwo w strojach biedy
nawet skąpić będą
kromkę chleba, grosz ostatni
Robert Ratajczak - Moje wiersze

My rating
My rating
My rating
My rating