On już wybrał
I gdy już myślał, ze zna się w terenie,
Na drodze stanęło mu rozwidlenie.
Głowi się, myśli, szuka wskazówki,
Która z nim będzie w czasie wędrówki.
W którą stronę powinien skręcić?
I czy ta droga ma prawo go nęcić?
A może to zwód diabelskich psot
Pecha chce przynieść jak czarny kot?
Cóż biedny ma zrobić, kogo się radzić,
Żeby siebie w tej chwili nie zdradzić?
Coby w zgodzie, w prawdziwości
Nie ulegać nieprawości.
Dobrze - wziął głęboki wdech-
- Wezmę tę najlepszą z cech,
I decyzję mą podejmę,
Ciężar z barków swoich zdejmę.
Drogę więc wybieram..tą!
Ona będzie drogą mą!
Szkoda, że tak przy okazji,
Droga to bez jego pasji.
Na drodze stanęło mu rozwidlenie.
Głowi się, myśli, szuka wskazówki,
Która z nim będzie w czasie wędrówki.
W którą stronę powinien skręcić?
I czy ta droga ma prawo go nęcić?
A może to zwód diabelskich psot
Pecha chce przynieść jak czarny kot?
Cóż biedny ma zrobić, kogo się radzić,
Żeby siebie w tej chwili nie zdradzić?
Coby w zgodzie, w prawdziwości
Nie ulegać nieprawości.
Dobrze - wziął głęboki wdech-
- Wezmę tę najlepszą z cech,
I decyzję mą podejmę,
Ciężar z barków swoich zdejmę.
Drogę więc wybieram..tą!
Ona będzie drogą mą!
Szkoda, że tak przy okazji,
Droga to bez jego pasji.
COMMENTS
ADD COMMENT
