Z DOTYKIEM JESIENI
Życie przemielone przez czas
które nabiera srebrnego koloru
nie kaleczy codziennego obrazu
późne popołudnie nie jest oznaką
wczesnego zmierzchu marzeń
o które potykamy się co dnia
Wytrawny wędrowiec zabłąkany
w labiryncie codziennych zdarzeń
jest jak listek w nurcie rwącej rzeki
z której wyłowi go przeznaczenie
Zrozumienie siebie w każdej z chwil
zapisywanych tłustym drukiem na kartach
zszarganej przemijaniem wiotkiej pamięci
pozostaje luźnym węzłem splątanych myśli
wracających natrętnie każdego świtu
które nabiera srebrnego koloru
nie kaleczy codziennego obrazu
późne popołudnie nie jest oznaką
wczesnego zmierzchu marzeń
o które potykamy się co dnia
Wytrawny wędrowiec zabłąkany
w labiryncie codziennych zdarzeń
jest jak listek w nurcie rwącej rzeki
z której wyłowi go przeznaczenie
Zrozumienie siebie w każdej z chwil
zapisywanych tłustym drukiem na kartach
zszarganej przemijaniem wiotkiej pamięci
pozostaje luźnym węzłem splątanych myśli
wracających natrętnie każdego świtu

My rating
przeczytałam jeszcze raz
Spokojnie i pięknie wyrażona refleksja, nawet wyznanie.Piękny wiersz.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating