Życzenie na starość
Gdy dopadnie mnie rutyny codzienność
mnogość lat przytłoczy ciężarem
nie obiecuj że czeka mnie jeszcze niejedno
tylko po prostu zwyczajnie
bądź ze mną
Gdy za oknem szaro i buro
nagłówkami krzyczą poranne gazety
nie osłaniaj mnie przed życiem
ale przyjdź i przytocz barwne epitety
Gdy samotność zajrzy mi w oczy
nieproszona i odejść nie chce
i gdy tli się we mnie nikły płomień
nie mów że koniec odległy jeszcze
zostań ze mną
bądź moim dobrym wieszczem
I gdy coraz trudniej dojrzeć sens
z każdym dniem wokół ciemniej
gdy odchodzą najbardziej kochani
nie mów wtedy że ból minie
że oddasz mi swoją młodość za nic
mnogość lat przytłoczy ciężarem
nie obiecuj że czeka mnie jeszcze niejedno
tylko po prostu zwyczajnie
bądź ze mną
Gdy za oknem szaro i buro
nagłówkami krzyczą poranne gazety
nie osłaniaj mnie przed życiem
ale przyjdź i przytocz barwne epitety
Gdy samotność zajrzy mi w oczy
nieproszona i odejść nie chce
i gdy tli się we mnie nikły płomień
nie mów że koniec odległy jeszcze
zostań ze mną
bądź moim dobrym wieszczem
I gdy coraz trudniej dojrzeć sens
z każdym dniem wokół ciemniej
gdy odchodzą najbardziej kochani
nie mów wtedy że ból minie
że oddasz mi swoją młodość za nic

My rating
@ befana_di_campi
Dziękuję :)Moja ocena
Ta ocena jest za serce, które Autorka włożyła w swój wiersz :)My rating
My rating